Oficjalnie mogę stwierdzić, że zostałam instruktorem użytkowego szkolenia Psów obronnych.
Na kursie byłam między innymi z myślą o Tesli.
Czy z akitą można „iść w obronę”?
Można.
Mimo że Psy tej rasy są niezwykle niezależne, dumne i często uznawane za trudne do współpracy,
to przy odpowiednim podejściu trenerskim można osiągnąć naprawdę wiele.
Czasem bywa trudno, bo wkładam w treningi dziesięć razy więcej czasu i energii niż inni,
ale dzięki temu uczę się dziesięć razy intensywniej.
Moje Psy łamią stereotypy, a ja jestem z nich ogromnie dumna i cieszę się,
że wybrałam właśnie tę rasę.
Kolejnym moim celem na kursie było poszerzenie kompetencji w pracy z Psami.
Pracuję głównie z Czworonogami wykazującymi zachowania agresywne,
w większości z ras pierwotnych i myśliwskich.
Chcę zgłębiać temat agresji w każdym możliwym aspekcie
i taki cel stawiam sobie na najbliższe lata.
Co do kursu – nie sądziłam, że aż tak nam się spodoba.
Intensywniejszy wysiłek fizyczny i częstsze treningi planuję teraz wprowadzić na stałe do naszego kalendarza. To była naprawdę wspaniała przygoda!
Przekazano nam szeroką wiedzę zarówno w zakresie szkolenia sportowego,
jak i obrony cywilnej. Poznaliśmy nie tylko temat agresji i jej odpowiedniego budowania,
ale również sztukę właściwej zabawy z Psami, tak by maksymalnie zaspokajać ich potrzeby.
Ten aspekt szczególnie mnie zainteresował, ponieważ od dłuższego czasu pracuję nad optymalizacją zabawy z Czworonogami.
Uwielbiam się z nimi bawić i wiem, jak ogromny wpływ ma to na ich rozwój.
Zyskałam też motywację i inspirację do dalszej pracy, a nowe elementy planuję wdrożyć również w konsultacje behawioralne.
Jeśli tylko pojawi się kontynuacja tego kursu – w placówce, z której korzystałam,
lub gdziekolwiek indziej – na pewno będę kontynuować tę drogę.
